MADE IN POLSKA czyli walka krzyżem. 12 komentarzy


Od jakiegoś już czasu wiadomo było, że krzyż który znajduje się pod Pałacem Prezydenckim, zostanie dzisiaj przeniesiony do kościoła Świętej Anny. Właśnie okazało się, że krzyż jednak nie zostanie przeniesiony.
To wszystko za sprawą grupy osób, które koczują w tym miejscu.
Oglądam kanał informacyjny i dostaję gęsiej skórki. Włos mi się jeży, kręcę głową z niedowierzaniem i wytrzeszczam oczy.
Kogo widzę?
Widzę grupkę rozhisteryzowanych i agresywnych osób, które nazywają się tak zwanymi obrońcami krzyża.
Pod płaszczykiem wiary oraz patryjotyzmu, zachowanie niektórych osób przechodzi wszelkie dopuszczalne normy. Fanatyczne wręcz zachowanie, pokazuje tylko jedno – krzyż stał się symbolem odreagowania najgorszych emocji jakie drzemią w tych ludziach. Większości będących tam osób, które zachowują się jak opętani podczas egzorcyzmów nie chodzi już o spokojne uczczenie pamięci Lecha Kaczyńskiego. To już bardziej ich własne, niezdrowe ideologie i nadinterpretacja wiary katolickiej.
Histeria jaką popełniło kilka będących tam osób, nasuwa tylko jedno skojarzenie, ktoś obok mnie skwitował to chyba trafnie – szpital psychiatryczny, te osoby zachowują się jak pacjenci placówki psychiatrycznej będący na przepustce.
Ludzie pełni agresji, nietolerancji, buntu, zaciętości, nienawiści. Nie tak zachowuje się katolik.
Zatem kto “modli się” pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu?
Argumentacja osób przeciwnych przeniesienia krzyża, to ranienie ich uczuć religijnych.
Przecież nie chodzi o zniszczenie krzyża, tylko o przeniesienie do kościoła

1,746 total views, 1 views today

Please follow and like us: