MadonnaannodaM 10 komentarzy


Wśród wielu moich znajomych pojawiła się prawdziwa obsesja spowodowana sierpniowym koncertem Madonny w Warszawie. Wszyscy mnie pytają czy idę na ten koncert, widzę że emocje u niektórych osób sięgają zenitu.
Prawdopodobnie nie wybiorę się z kilku powodów.
Po pierwsze, byłem we wrześniu na jej koncercie w Londynie. Wyjazd ten była na iście wariackich papierach. Koncert był 11 września, tego dnia bardzo porannym samolotem poleciałem do Londynu, wieczorem koncert a następnego dnia bardzo wcześnie powrotny samolot do Warszawy. Po wylądowaniu w te pędy do domu na pół godzinki po zmianę walizek, w samochód i kierunek Ruciane Nida na szkolenie dla NBPu. To był zwariowany wyjazd, mało brakowało a nie doleciał bym do Warszawy, więc wszystko było okraszone tak ogromną dawką adrenaliny, że mógł bym sprzedawać ją hurtowo.
Drugi powód, to miejsce w którym ma być koncert. Byłem kilka lat temu na koncercie Michaela Jacksona na Bemowie i było masakrycznie ? jednymi słowy, jeden wielki chaos, o dramacie komunikacyjnym nie wspomnę. Brak zaplecza do parkowania samochodów, tragedia jeżeli chodzi o komunikację miejską ? niestety jako miasto, nie mamy się czym pochwalić, linie autobusowe, kilka linii tramwajowych i jedna nitka metra. Nie zamierzam przez pół nocy wracać do domu.
Koncert Madonny w Londynie był rewelacyjnie przygotowany pod względem organizacyjnym, zresztą, Wembley to świetny obiekt na takie imprezy ? o Bemowie togo powiedzieć nie można.
Nawet mój czerwcowy udział w koncercie Kylie Minogue w Berlinie także wspominam z uśmiechem na twarzy. Wszystko ? czyli wejście na koncert i całe ewakuowanie się ludzi po koncercie ? było fantastycznie zorganizowane.
W Bemowo jakoś nie mogę uwierzyć, tak jak w Euro 2012 coraz mniej wierzę 😉

Podobno tylko krowa zdania nie zmienia, więc ??.. 😉

Pozdrowienia i serdeczności zasyłam.

2,237 total views, 2 views today

Please follow and like us: