Moher Town. 4 komentarze


Za mną dwa dni szkolenia dla Deutsche Bank i (historyczne już) pytanie do jednego z uczestników, skąd jest – odpowiedział słodko – z Moher Town.
Ni mniej ni więcej znaczy to, że przyjechał z Torunia :)))))

Drugi tekst który wywołał u mnie (i nie tylko) głupawkę, to krótki kawał, też ze szkolenia.
Idą dwa koty przez pustynie, jeden do drugiego mówi:
Tyyyyyy, zobacz! Jaka kuweta! Nie ogarniam.


Lubię warszawskie szkolenia, szybko czas biegnie. Wyjazdówki to dojazd, przyjazd – przerąbane czasami jak gdzieś daleko trzeba lecieć.
Wczoraj było wiele konferencji i innych szkoleń jednocześnie, co chwila ktoś nam wyjadał ciastka lub wypijał kawę. Dzisiaj tylko równoległe szkolenie dla tej samej firmy czyli Deutshce Bank i ……. jakaś konferencja.
Dziwnie, niepokojąco, nie znikały nam dzisiaj ciastka na korytarzu a i z kawą nie było problemu.
Jak później odkryła jedna z uczestniczek szkolenia, konferencja była dla pań chorych na cukrzycę, to wszystko wyjaśnia 🙂
Podsumowując szkolenie, bardzo fajna grupa ;))))))

2,359 total views, 1 views today

Please follow and like us: