Na różne sposoby. 5 komentarzy


W swoim życiu, na różne sposoby “spędzałem” wigilie.

Pominąwszy te wigilie, które spędzałem z bliskimi, była taka wigilia, którą spędzałem w ciepłym kraju pod palmami. Była też i taka, którą spędzałem w samolocie na trasie z Nowego Jorku, była też wigilia, którą spędzałem sam, bo miałem taką potrzebę.
Była też i taka wigilia, którą spędzałem w pracy pełniąc dyżur.
Najgorsza wigilia (ale także całe Święta Bożego Narodzenia) była ponad 25 lat temu, gdy moi bliscy znaleźli się na pokładzie porwanego samolotu linii Air France.

Nadchodząca wigilia będzie u mnie, robię otwarty wieczór wigilijny.
Nikogo nie zapraszam, każdy kto będzie chciał wpaść będzie mile widziany i ugoszczony przeze mnie.
Tak po prostu.
Pięknych i spokojnych Świąt wszystkim życzę 🙂

1,951 total views, 2 views today

Please follow and like us: