Nelly Rokita w mojej sypialni. 3 komentarze


Wczoraj miałem sen, o dziwo pamiętam go bo raczej jestem z tych osób, które zapominają swoje sny.
Śniło mi się, że prowadziłem szkolenie. Co ciekawe, szkolenie odbywało się na świeżym powietrzu, na jakiejś polance czy czymś w tym rodzaju. Na trawie w każdym bądź razie wszyscy siedzieli. Chodząc pomiędzy uczestnikami szkolenia opowiadałem o posłance Nelly Rokicie próbując naśladować jej akcent. Nagle ku mojemu zdziwieniu, zauważyłem siedzącą gdzieś za kępą trawy, samą Nelly Rokitę. Zrobiło mi się głupio, więc próbowałem całą tę sytuację obrócić w żart witając się z nią serdecznie.
Potem akcja toczy się w mojej sypialni. Leżę sobie w łóżku, a właściwie próbuję zasnąć i drzwi do mojej sypialni otwierają się (dziwne, bo nigdy ich nie zamykam ze względu na psa). W drzwiach pojawia się Nelly Rokita i powoli zbliża się do mnie. Pochyla się nade mną, przez chwilkę przygląda mi się zaciekawiona tak jakby chciała sprawdzić czy ja, to na pewno ja i zaczyna w furii wbijać wykałaczki w moją twarz. Byłych ich dziesiątki, setki, tysiące :o))))))))
Co krzyczała wbijając wykałaczki, nie powiem ;oP
Boże! Dlaczego nie może mi się przyśnić jakaś plaża, palmy, słońce …….. ;o)

1,250 total views, 1 views today

Please follow and like us: