O CO TYLE WRZASKU? Podobno Dodzie, chodziło o wino bezalkoholowe ;o) 7 komentarzy


Nie wiem po co tyle krzyku. Wyraziła swoją opinię i kropka. Podnoszą rwetes bo ktoś wyraził swoje zdanie?
Sam kiedyś zapytałem znawcę Biblii – a jaką mam pewność, że przez te setki lat, kiedy Biblia była przepisywana, jej treść nie została zmieniona?
Nie dał mi 100% pewności.

Słowa Doroty “Dody” Rabczewskiej o “naprutym winem i palącym jakieś zioła” autorze Biblii wzbudziły gniew Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami. Przewodniczący komitetu – Ryszard Nowak – złożył do Prokuratora Generalnego zawiadomienie w sprawie publicznego znieważenia Biblii. Menagerka piosenkarki, Maja Sablewska, sprawę jednak bagatelizuje: – Z tego co wiem, Dodzie chodziło o wino bezalkoholowe – tłumaczyła w rozmowie z tvn24.pl.

Na pytanie dziennikarki czy bardziej wierzy “mówiąc w cudzysłowie, w dinozaury niż w Biblię” Rabczewska miała odpowiedzieć: “Wierzę w to, co nam przyniosła matka Ziemia i co odkryto podczas wykopalisk. Są na to dowody i ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła”.

Zgodnie z prawem, za obrażanie uczuć religijnych innych osób, publiczne znieważanie przedmiotów czci religijnej lub miejsc przeznaczonych do publicznego wykonywania obrzędów religijnych grozi do dwóch lat więzienia.

FRAGMENT WYWIADU Z DODĄ – DOROTĄ RABCZEWSKĄ
Jeden z czytelników pyta: ?Mówisz, że papież jest dla ciebie autorytetem, jesteś religijną osobą, dlaczego więc spotykasz się z człowiekiem, który bezcześci Biblię i przekazuje antychrześcijańskie treści??
Ponieważ jestem zafascynowana człowiekiem i nie poruszamy z Adamem tematów religii. Nigdy zresztą nie poruszaliśmy. Każde z nas ma zupełnie inny pogląd na to wszystko, natomiast rzeczywiście mamy jakieś wspólne zdanie. Ja osobiście do końca Kościoła nie popieram, jeżeli chodzi o poczynania niektórych księży, choć zdarzają się księża z powołaniem jak nasz papież czy Popiełuszko, natomiast reszta no to wiadomo: akcja w bok.
Jeżeli chodzi o Biblię, to są tam super, zajebiste przykazania, jakieś historie, które budują w dzieciach system wartości, chęć bycia dobrym człowiekiem, natomiast ciężko mi wierzyć w coś, co nie ma przełożenia na rzeczywistość, bo gdzie w tej Biblii są dinozaury? Jest siedem dni stworzenia świata i nie ma dinozaurów. To mi się kłóci. Także staram się rozsądnie podchodzić do rzeczywistości, oczywiście wierzę w siłę wyższą, niekoniecznie nazwaną bogiem. Są różne religie, każdy człowiek stara się w coś wierzyć, ja też w coś wierzę. Staram się modlić, jestem wychowana w duchu religijnym, natomiast mam swój pogląd i nie jest to związane z tym, że spotkałam się z Adamem. To już było sprecyzowane od dawien dawna.

Czyli bardziej wierzysz, mówiąc w cudzysłowie, w dinozaury niż w Biblię?
Wierzę w to, co nam przyniosła matka Ziemia i co odkryto podczas wykopalisk. Są na to dowody i ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła…

Przepraszam, o kim mówisz?
O tych wszystkich gościach, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie.

Biblijne?
No a co?

żródło: dziennik.pl

1,473 total views, 1 views today

Please follow and like us: