Polskie drogi. 9 komentarzy


Jak już się sypie coś w aucie, to na całego ? hurtowo, kilka rzeczy na raz.
W zeszłym tygodniu wizyta u Pana Pawła, mojego elektryka ? szyby mi się nie otwierały. Oczywiście podobno powód był prozaiczny, następnie okazało się, że nie jest to takie oczywiste i wreszcie wróciliśmy do punktu wyjścia ? powód okazał się prozaiczny (no comment) ;o)))))
Musiałem kupić nowe opony ? tak, to dobre słowo, musiałem. Pan u którego kupiłem gumy, dziwił się, że jedna z nich, najbardziej wyeksploatowana – jak to ujął ? jeszcze nie eksplodowała. Cokolwiek to znaczyło zmobilizowało mnie do zakupu.
Skarbonka, studnia bez dna.
Tydzień wcześniej, kolejny raz auto było w serwisie. Gdyby ktoś mnie zapytał, nie potrafię powiedzieć co było naprawiane tym razem, ale na pewno jakieś elementy przy amortyzatorach. Przestałem już interesować się tym co jest do naprawy ? za często.
Wszystko z powodu dojazdowej ulicy na moje osiedle, dziesiątki, jak nie setki dołów. Dziwię się, że jeszcze nikt nie podał Urzędu Gminy do sądu o odszkodowania za uszkodzenia aut ;o)
Ulica nazywa się Kadrowa, ja na nią ?pieszczotliwie? mówię, Kraterowa.
Zresztą, co tutaj dużo mówić, ulica jest zjawiskowa. Popatrzcie sami ;o)

? copyright foto Tomasz Curlej

2,286 total views, 2 views today

Please follow and like us: