Pomiędzy Kontekstem a Kontekstem. 3 komentarze


…… Nelly Rokita zapewne powiedziałaby, że stoję w rozkroku 🙂

Jestem pomiędzy jednym spotkaniem szkoleniowym a drugim dla firmy Kontekst.
We wtorek było spotkanie jednodniowe, w sobotę i niedzielę będzie szkolenie dwudniowe.
Jak dotąd mam same miłe wspomnienia ze spotkań szkoleniowych z ludźmi z Kontekstu – jedna z moich ulubionych firm.
Ktoś mnie zapytał całkiem niedawno, czy nadal darzę sympatią firmę (a konkretniej, ludzi tam pracujących).
Odpowiedziałem – póki co, tak!!!!!!! Chyba, że zmienię zdanie po zbliżającym się szkoleniu 🙂
Ja jednak zawsze byłem optymistą, więc ……. Jedno jest pewne, pracuje tam bardzo, bardzo wielu sympatycznych ludzi 😉

Ys (Basia) wybyła do Leeds na tydzień – takiej to dobrze. Też tak chcę. Obiecała zdawać relacje, póki co wiem, że pogoda o wiele ładniejsza niż w ?????? 🙂
I dobrze, niech sobie odpocznie, zwłaszcza, że dźwiga bobasa i to ostatnie podrygi podróżnicze w najbliższych miesiącach 🙂

Nastrój (z wiadomych powodów) mam do doopy, choć zdarzają się sytuacje, że śmieję się szczerze.
Ale to tylko na chwilę, przez chwilę. Nie jest łatwo, baaaaaa, jest trudno.
Do tego młodszy brat piętrzy kłopoty. Ja jednak, po jego ostatnim wybryku poddałem się w wyciąganiu go z bagna, nie będę dłużej tolerował takiego zachowania. Robiłem co mogłem, przez długie lata. Wczoraj powiedziałem – DOŚĆ!

Coraz zimniej na dworze, słyszałem, że podobno pod koniec października ma padać śnieg.
Dobre w tym wszystkim jest to, że prognozy często się nie sprawdzają. Mam nadzieję, że i tym razem będzie tak samo 🙂

Dzisiaj przyszła z wydawnictwa kolejna propozycja okładki do książki. Jak dotąd najlepsza z dotychczasowych, choć nie jestem z niej zachwycony ale już nie mam siły. Niech sobie będzie jakakolwiek, niech już się przynajmniej jedno skończy – wydanie książki.

1,678 total views, 2 views today

Please follow and like us: