Przepraszam, a kim pan jest? 20 komentarzy


Jestem zmęczony, niby wróciłem z tygodniowego “nic nie robienia” ale to za mało.
Złośliwi powiedzą – we łbie mu się przewraca. To ich problem.

Od przylotu, czyli od piątku, kursuję między pampersami dla seniorów, receptami, Alzheimerem, przychodniami, ośrodkami zajmującymi się opieką nad starszymi osobami.
Jedynie w niedzielę wyrwałem się świątecznie do dzieciaków.

Na kilka dni przed moim wylotem potrącił ICH samochód na przejściu dla pieszych, Tadeusz 77 lat (prawie nic nie widzi) wyszedł bez szwanku poza mocnymi stłuczeniami, Elżbieta 75 lat (chora na Alzheimera) została odwieziona do szpitala i spędziła tam prawie tydzień.
Teraz leży w łóżku i wymaga stałej opieki, zapomniała jak się chodzi, jej stan po wypadku się pogorszył.
Musimy wszystko przy niej robić – DOSŁOWNIE WSZYSTKO.
Lekarz rejonowa dała świstek na pielęgniarkę środowiskową, ha ha ha – jeśli kwota dochodu (w tym przypadku emerytury) na osobę przekracza 700 złotych (a ich razem do kupy przekracza) niestety trzeba zamówić usługę odpłatnie – 16 złotych za godzinę.
Jutro rano podpisanie umowy przy której muszę być i pierwszy dzień, pierwsze dwie godziny pracy opiekunki.
Boję się pomyśleć co mają zrobić ludzie których nie stać na odpłatną pomoc a znajdują się poza maksymalną kwotą i nie przysługuje im darmowa opieka – jestem zbulwersowany!

Trudne to wszystko do zaakceptowania, patrzysz na wrak człowieka który jeszcze 3 lata temu funkcjonował w miarę normalnie. Teraz często spoglądając na mnie pyta – przepraszam, a kim pan jest? Sporadycznie mówi – o Tomek, jak dobrze, że jesteś ……

zdjęcie to zrobiłem im w lipcu 2009 roku …..

4,096 total views, 2 views today

Please follow and like us: