Rozmowy o Bogu. 7 komentarzy


Wczoraj zadzwoniły do moich drzwi dwie Panie, zapytały czy nie chciałbym porozmawiać o Bogu. Odmówiłem, a ściślej mówiąc, podziękowałem. Zapytały czy mogą mi zostawić broszurkę do poczytania, zgodziłem się. Nie było dla mnie tajemnicą, że obie Panie reprezentują Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy, choć nie wspomniały o tym podczas naszej kilkudziesięciu sekundowej rozmowy.
Bezczelnie i mówiąc kolokwialnie, spławiłem niewiasty z dwóch powodów. Po pierwsze, kiedy chcę porozmawiać o Bogu, kiedy mam taką potrzebę, to idę do kogoś kto może mi wiele o nim powiedzieć. Po drugie, nie cierpię kiedy ktoś zawraca mi głowę w moim domu, proponując takie tematy rozmów. Zresztą chyba nie o temat tutaj chodzi, mało kto lubi jeśli zakłóca mu się spokój domowy bez uprzedzenia.
Nie ma dla mnie znaczenia, kto jakiego jest wyznania. Nie ma dla mnie znaczenia czy w to co wierzysz nazywane jest: zbiorem, kościołem, sektą. Dla mnie ważne jest, jakim jesteś człowiekiem, czy swoimi przekonaniami lub postępowaniem nie wyrządzasz innym krzywdy, nie dyskryminujesz.
Muzułmanin? Katolik? Adwentysta Kościoła Dnia Siódmego? Świadek Jehowy? Buddysta?
A jakie to ma znaczenie? Jeśli potrafisz szanować, w pełnym tego słowa znaczeniu, drugiego człowieka, to czy ważne jest w co wierzysz?
Czy trzeba chodzić po domach i namawiać ludzi żeby uwierzyli w Boga, bo tym samym będą lepszymi ludźmi?
Znam takich, którzy są absolutną doskonałością osoby wierzącej w Boga i nie zachowują podstawowych zasad człowieczeństwa ? nie wspomnę o przykazaniach.
?Szanuj bliźniego swego jak siebie samego?, no właśnie, piękne i mądre słowa ale niestety wielu z nas nie szanuje siebie więc jak mają szanować innych?
Wśród ludzi których znam, są także i tacy, którzy określają się jako ateiści ? częstokroć są to piękni wewnętrznie ludzie, mądrzy i dobrzy zarazem.
Życzę Wam wiary w siebie, bo Bóg, Jehowa, Budda, Allah jest właśnie tam, w Was samych.
Serdeczności

2,487 total views, 2 views today

Please follow and like us: