W grodzie Kraka. 4 komentarze


Tyle Krakowa widziałem, o!. Wrrrrrr.
Szkolenie poniedziałkowo – wtorkowe dla UDT zajęło tyle czasu i energii, że ostatnią rzeczą jakiej chciało mi się po zajęciach, to popylanie na, przepiękny zresztą, Rynek Krakowski.
Efekt był taki, że dzisiaj w drodze na pociąg popatrzyłem jedynie na okolice dworca, co i tak dało mi wielką frajdę – ubóstwiam Kraków i ten klimat panujący w tym mieście.
Droga powrotna do Warszawy – rewelacyjna, tak fajne towarzystwo jechało, że podróż minęła w mgnieniu oka.
Czwórką, w sześcioosobowym przedziale, rozmawialiśmy tak, że gdyby ktoś wszedł nagle do naszego przedziału, to odniósłby wrażenie, że znamy się od lat – a przecież poznaliśmy się w przedziale pociągu, na dworcu w Krakowie :))))))))))
I jeszcze jedno, od dzisiaj w Merlinie, można nabywać pędem bądź galopem świeżutką, pachnącą jeszcze farbą drukarską, książkę mojego i Mirka autorstwa – “Instrukcja Obsługi Twojego Faceta” :))))))))))




2,177 total views, 2 views today

Please follow and like us: