Warunki biometeorologiczne niekorzystne? 3 komentarze


Dziś chyba warunki biometeorologiczne niekorzystne, przynajmniej dla mnie.
Chodzę jak śnięta ryba. Wczesnym wieczorem (późnym popołudniem jak kto woli) stojąc samochodem na czerwonych światłach jako trzeci w kolejce, chciałem spryskać przednią szybę. Nadusiłem drążek przy kierownicy w moją stronę i …… długimi oświetliłem samochód stojący przede mną. O Santa Claro! Ale jestem zakręcony – pomyślałem.
Nacisnąłem drążek z drugiej strony i spryskałem okno jednocześnie wprawiając w ruch wycieraczki.
Z samochodu BMW stojącego przede mną wychodzi postawny, wysoki, łysy koleś.
Idzie w moim kierunku i schyla się do okna. Odruchowo otwieram szybę tylko do połowy, koleś pyta:
– Co robisz?
– Myję przednią szybę – odpowiedziałem ze zdziwieniem.
– To po moich oczach ją myjesz? zapytał wyraźnie poirytowany.
– Po szybie – odpowiedziałem pytająco.
– Oślepiłeś mnie długimi – warknął bamber.
– Patyczki mi się pomyliły – odpowiedziałem z głupawym uśmieszkiem.
Chłopak w tym momencie parsknął śmiechem i odchodząc powiedział – spoko.
Zacząłem pokładać się ze śmiechu, oczywiście z siebie rzecz jasna.
Jakieś pół godziny temu wracam do domu Trasą Siekierkowską, szyba coraz bardziej zachlapana, naciskam drążek żeby umyć szybę i co?
Samochód przede mną poczęstowany długimi.
Zgadnijcie czyj samochód? :))))))))))

1,835 total views, 4 views today

Please follow and like us: