Windy, bąbelki i poprawianie urody. 5 komentarzy


Na przestrzeni tygodnia, kilkakrotnie odwiedzałem znajomą. W jej bloku są dwie windy, jakież było moje zdziwienie gdy jedna z wind którą “ściągnąłem” była cała w bąbelkach.

Zdziwienie szybko przerodziło się w coś, co bardziej wciąga niż zjadanie ziaren słonecznika, naciskanie bąbelków i strzelanie z nich! Chyba nie tylko ja uwielbiam tę zabawę, bo wiele bąbelków była już “wystrzelona” ;D
Kawałek rozdartej folii uświadomił mi, że windą tą jeżdżą nie tylko osoby uzależnione od strzelania bąbelkami.
Ktoś oderwał kawałek bąbelkowej folii!
Najwyraźniej ten ktoś desperacko musiał skorzystać z lustra – już widzę oczyma wyobraźni…
Aaaaaaaaa! Chociaż kawałek lustra! Muszę urodę poprawić!

Kolejnym razem (wciąż na przestrzeni wspomnianego tygodnia), komuś jednak przeszkadzał kawałek lustra – Już widzę oczyma wyobraźni……
Aaaaaaaaa! Jak ja strasznie wyglądam!
Naderwany kawałek był przyklejony.
Ja dalej strzelałem w czasie jazdy.

I kolejna wizyta u znajomej i kolejny raz ściągam windę z bąbelkami.
Co widzę? Chyba znowu jechała nią osoba, która desperacko potrzebowała lustra!
I po raz kolejny oczyma wyobraźni ………
Ja dalej, niestrudzenie strzelałem w czasie jazdy.

Jakież było moje rozczarowanie wczoraj, kiedy ściągnąłem drugą windę – ani słychu ani widu po bąbelkach ;/

13,119 total views, 2 views today

Please follow and like us: