Zimny łokieć. 2 komentarze


Kiedy słyszę, że koleś pokonał trasę z Gdańska do Warszawy w dwie godziny to mi się “scyzoryk w kieszeni otwiera”. Kiedy widzę pędzących kierowców ulicami polskich miast, miasteczek i wsi, nie zważających na ograniczenia prędkości lub znaki – przejście dla pieszych czy uwaga, szkoła – to krew mnie zalewa.
Znam jednego gościa, który pomimo wypadku, poważnego zresztą i jakiegoś metalu, gdzieś tam w jakiejś części swojego ciała, dalej pędzi z ogromną szybkością. Niektórzy niczego się nie nauczą.
Mam jednak nadzieję, że jakiś procent kierowców zamiast skupiania się na ołowiu w dupie i zimnym łokciu, pobudzi mózg.

W Polsce w wypadkach drogowych
ginie rocznie ponad 5 000 osób.

1,441 total views, 4 views today

Please follow and like us: